Trzydzieści osiem lat temu rozpoczęła się historia kosmicznej sagi, której fani są członkami chyba jednego z najbardziej rozpoznawalnych fandomów na świecie. Nie ma takiego zjazdu, takiego konwentu, gdzie nie mieli by swoich przedstawicieli. Zupełnie jakby łączyła ich tajemnicza Moc! Mowa oczywiście o "Star Wars", które 25 maja 1977 roku weszły nie tylko do kin, ale i ludzkich serc, zostając tam na stałe. Z tej okazji, razem z Klimatem Wieku Pary, postanowiliśmy zorganizować Dzień Parowych Kosmicznych Opowieści. Choć wybraliśmy dzień kojarzący się z Gwiezdnymi Wojnami, to jednak nie zamierzamy się do nich ograniczać. Na TwarzoKsiążkowym profilu KWP znajdziecie mnóstwo cudownych grafik, pokazujących jak klimat steampunku może wpływać na najbardziej znane space opery. Moim skromnym zdaniem dodają im subtelnego uroku i zmniejszają odczucie nadmiernej sterylności, które nie raz towarzyszy (przynajmniej mnie) w przypadku tego typu produkcji. Ja ze swojej strony zapraszam Was, szczególnie tych niewtajemniczonych, w krótką podróż po kosmicznych historiach. "Śmiało dążcie tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek".
Skoro stempunk, to i epoka wiktoriańska. Skoro już przenosimy się w czasie, to może zastanówmy się jak brzmiałyby "Gwiezdne Wojny", gdyby zostały napisane przez Szekspira? Zapraszam na bloga Rozminy Hadyny, gdzie znajdziecie odpowiedź na to pytanie.



